piątek, 8 kwietnia 2016

F O O D B O O K #1, czyli pomysły na kilka posiłków


Na wstępie zaznaczę od razu, że bynajmniej nie mam się za specjalistkę od fit jedzenia/nie-fit jedzenia/jedzenia jakiegokolwiek. Lubię natomiast -  nawet kiedy mam bardzo mało czasu- zjeść coś prostego w przygotowaniu, ale smacznego. No i oczywiście-  fotogenicznego! W końcu jedzenie oczami to proceder znany nie od wczoraj : D 
Z tego też powodu rozpoczynam nową serię na blogu- foodbooki. A jako, że jeść jakby nie było trzeba, podejrzewam, że będzie to seria całkiem regularna. 
Wszystkie moje propozycje to posiłki niezwykle szybkie w przygotowaniu ( to dla mnie zdecydowanie najważniejsze), proste i  przygotowane z naprawdę łatwo dostępnych składników. Dlatego jeśli masz dość przepisów z użyciem egzotycznych składników, do których dotarcie zajmuje  więcej czasu niż radość z jedzenia, zapraszam dalej. 



P  L A C U S Z K I   O W S I A N E

Te placuszki są OOOOBŁĘDNE! Serio, nie znam osoby, której by nie smakowały. Są proste w przygotowaniu, puszyste, sycące i wyglądają ślicznie. W dodatku możesz podać je z czym tylko zechcesz-   u mnie to akurat dżem wiśniowy, ale równie dobrze smakują solo czy z jogurtem naturalnym, miodem czy cynamonem.
Składniki na porcję ze zdjęcia: zblendowane na mąkę płatki owsiane górskie (ok.4 łyżki),  jajko, trzy łyżki jogurtu naturalnego, szczypta proszku do pieczenia, łyżeczka miodu.
Przygotowanie: Składniki mieszkamy, wrzucamy na patelnię. Dekorujemy i  zjadamy z czym tylko chcemy. Taaadam. 10 minut i  pyszne i  sycące śniadanko gotowe. 




K A S Z A  J Ę C Z M I E N N A  Z   T U Ń C Z Y K I E M  I  P O M I D O R K A M I  
 K O K T A J L O W Y M  I

Do kaszy jęczmiennej długo nie mogłam się przekonać- wydawała mi się zbyt kleista i mdła. Tuńczyk szczerze mówiąc też nie należy do częstych bywalców mojego talerza, a jednak ten duet  - cóż, co tu dużo mówić - podbił moje serce.
Składniki na dwie porcje: ok.100 gram suchej kaszy jęczmiennej, puszka tuńczyka w wodzie, ok.10 pomidorków koktajlowych, łyżka koncentratu pomidorowego,  jedna średniej wielkości cebula, trzy ząbki czosnku, ok. dwie łyżki jogurtu naturalnego, suszona bazylia, sól, pieprz + świeży szczypiorek  i słonecznik do posypania (opcjonalnie)
Przygotowanie: Kaszę gotujemy. Tuńczyka podsmażamy, po chwili dodajemy cebulkę   i czosnek. Następnie wrzucamy pokrojone pomidorki  i chwilę podduszamy całość.  Dodajemy kaszę. Całość zaprawiamy sosem z koncentratu i jogurtu, doprawionym solą i  pieprzem. Posypujemy bazylią. 
Gotowe! To chyba zaraz po kurczaku z ryżem najszybszy obiad jaki zdarza mi się przygotowywać. W czasowo-kryzysowe dni  ten przepis jest naprawdę zbawienny. 


N A J S Ł O D S Z E   S M O O T H I  E   Ś W I A T A

Niestety, super-fit kwaśne koktajle to zdecydowanie nie dla mnie. Po południu często dopada mnie mały głód, który żąda ofiary w postaci czegoś słodkiego. To smoothie jest znacznie mniejszym złem niż kawałek czekolady i dodatkowo jest naprawdę pyszne. W przypadku słodko-chcicy ekstremalnej, można dodać łyżeczkę miodu, chociaż samo w sobie, dzięki bananowi i gruszce jest naprawdę słodziuuusie. 
Składniki na ok. 500 ml: jeden byczy banan (czym bardziej brązowa skórka, tym słodszy), dwa małe kiwi, gruszka ( serio, coś tutaj musi nieco przełamać słodycz), ok.200-300 ml gazowanej wody.
Przygotowanie: Owoce blendujemy. Dodajemy wodę i  całość miksujemy chwilę na najwyższych obrotach. 
W lanserskim słoiku smakuje najlepiej.


T O S T Y  Z  Z I E L O N Ą   P A S T Ą    I   P O M I D O R A M I

Ok, pasta z brokuła pachnie... Cóż, brokułem. Z tego też powodu wyciąganie kanapek z tą pastą przy ludziach jest co najmniej tak ryzykowane jak zagryzanie kiełbasy korniszonem w PKP. W czeluściach własnej kuchni można poddać za to  się konsumpcji bez żadnych wyrzutów sumienia. 
Składniki na pastę (ciężko powiedzieć na ile kanapek Wam wystarczy, zależy od Waszej szczodrości w smarowaniu): ok.300 gram brokuła, ok.1/4 kostki chudego twarożku, dwa jaja, kilka szczypt czosnku w proszku lub ok.dwie główki naturalnego,  dwie/trzy łyżki jogurtu naturalnego, sól, pieprz, łyżeczka ostrej papryki.
Przygotowanie: Brokuła i jaja gotujemy i  studzimy. Dodajemy resztą składników i  blendujemy. Studzimy. Podajemy na kanapkach bądź - w moim przypadku- kromkach żytniego chleba, które wcześniej zaliczyły bliższe spotkanie z tosterem. Jemy. 



Mam nadzieję, że food-seria przypadnie Wam do gustu i  być może nawet ktoś odważny zdecyduje się skorzystać z tych przepisów. Oczywiście żartuję z tą odwaga. Te przepisy wyjdą nawet przedszkolakowi ( to miała być ironia, ale  w sumie po tym co można obejrzeć w Masterchef Junior, nic nie jest w stanie mnie już zadziwić)

Smacznego!
Pozdrawiam 

***





2 komentarze:

  1. aż zrobiłam się głodna , rewelacja ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na te zdjęcia, kiedy mam pusty żołądek, również głodnieję! :D Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! / Thank you for your comment!