piątek, 29 kwietnia 2016

T R E N I N G I w domu. Jak ZACZĄĆ, co ĆWICZYĆ, czy WARTO ?! #1

Sądzę, że mimo usilnych prób wyparcia tego ze swojej świadomości,  pod pewnymi względami mam w sobie coś z lenia.

Jeśli chodzi  o jakikolwiek wysiłek fizyczny, zanim dojdzie do wylania morza potu, dochodzi do wylania morza łez w poczuciu beznadziei nad swoją sylwetką i  swoim lenistwem. Naprawdę, mój podziw dla osób, które o  siódmej rano wskakują w kolorowe legginsy i  z uśmiechem na twarzy przemierzają chodniki w sportowym obuwiu, nie ma granic. Skutecznie zniechęciłam się i do biegania i do gier zespołowych i do pływania, które kiedyś uwielbiałam (byłam pewna, że mój styl pływania jest świetny, dopóki nie ocenił go profesjonalista .... ). Do siłowni- za daleko. I za drogo. I zbyt zobowiązująco.

Nie było wyjścia. Trzeba było znaleźć alternatywę. Tą oto alternatywą są wieczorne treningi w zaciszu własnego pokoju.

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o Fitness Blender albo  XHIIT  i myślicie, że ćwiczyć w domu można jedynie z Chodakowską, musicie koniecznie nadrobić zaległości. Zapraszam.

PS. Zanim zaczniesz czytać, chciałabym, żebyś wiedziała, że nie uważam się i broń Boże nie jestem żadną ekspertką w tej kwestii. Bardzo chciałabym jednak przedstawić Ci punkt widzenia zwyczajnej dziewczyny, takiej samej jak Ty, która od lat próbuje wyrobić w sobie nawyk regularnych ćwiczeń i udoskonalania swojej sylwetki.




F I T N E S S   B L E N D E R

Gdyby kiedyś dane było mi spotkać Daniela i Kelli, czyli parę tworzącą kanał Fitness Blender, mogłabym powiedzieć im tylko jedno- dziękuję. Trafienie na ich kanał po pół roku ćwiczeń z Mel B, po których rezultaty były średnie, było prawdziwym przełomem. Obudził się wtedy we mnie istny fitnessowy geniusz i   zrozumiałam, że od samych ćwiczeń na macie nie schudnę  i przydało by się dodać jakieś areoby (brawo, świetny wniosek, Emilia). To ile różnego rodzaju ćwiczeń areobowych zaproponował mi kanał FB, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Pokochałam filmik z 37 minutami cardio, a następnie ochoczo ruszyłam w głąb kanału, odkrywając coraz to nowe ćwiczenia. 
D L A C Z E G O ?
Ponieważ Fitness Blender to naprawdę kanał inny niż wszystkie. Nie znajdziecie tam czczego gadania w tylu - tak, dasz radę! jeszcze tylko 10 minut ! pokaż, że możesz! Być może na kogoś tego typu teksty rzeczywiście działają motywująco, ale we mnie niestety wzmagają tylko irytację. To właśnie od nich nauczyłam, się, że nie muszę wykonywać morderczych, dwugodzinnych treningów 7x w tygodniu i wymagać od siebie więcej, niż faktycznie jestem w stanie.
Fitness Blender działa tak jak lubię - konkretnie i na temat. 
Dodatkowo, wykonując treningi z FB możemy na bieżąco kontrolować ile czasu pozostało nam do końca oraz- orientacyjne, oczywiście- ile kalorii powinniśmy spalić. Dla takiego control-freaka jak ja, to naprawdę duże udogodnienie, gwarantujące komfort psychiczny nawet podczas treningu. 
Poniżej podlinkowuję moje ulubione treningi, choć oczywiście na kanale jest ich o wiele więcej i z pewnością znajdziecie coś dla siebie nawet, jeśli jesteście totalnie początkujące. Ostrzegam, ćwiczenia z FB uzależniają. I są naprawdę efektywne.







X H  I T   D A  I L Y 

Maaaatko, ileż ona ma energii! Rebecca z kanału XHIT to prawdziwy wulkan. Serio, w wypowiadaniu ilości słów ma minutę podczas wylewania hektolitrów potu, jest prawdziwą mistrzynią. I  przy tym bardzo uroczą. 
D L A C Z E G O ?
Bo ćwiczenia z XHIT dają naprawdę szybkie rezultaty, mimo że filmy są bardzo krótkie. Dorzucanie ich do np: któregoś z cardio z FB podlinkowanego powyżej, powoduje, że nie tylko tracimy masę kalorii, ale  i dodatkowo przy odpowiedniej diecie, jest szansa na wyrobienie sobie chociaż zarysu mięśni w krótkim czasie. Ja szczególnie upodobałam sobie ćwiczenia na brzuch, ale niczego sobie jest również zestaw na pośladki a'la Victoria's Secret's Angels. Poniżej linki do kilku testowanych przeze mnie treningów z XHIT - odpowiednich dla średnio zaawansowanych (moim skromnym, nieeksperckim zdaniem). Jako ostatni -  zabójczy  (SERIO, ZABÓJCZY) trening nóg a'la Miley Cyrus, który jest prawdziwą petardą jeśli chodzi o szybkość osiągania rezultatów, ale i  niestety o zakwasy następnego dnia. Jeśli tak jak ja mieszkacie na trzecim piętrze i  musicie dużo wchodzić po schodach, następnego dnia po treningu nie planujcie sobie raczej zbyt wielu wycieczek. Aaaaauć.






Fitness Blender i XHIT ( z naciskiem na FB) to dwa kanały, z których korzystam najczęściej. FB publikuje filmy tak często, że niemożliwe jest znudzenie się treningami z nimi- zanim zdążycie znudzić się jednym, pojawia się kolejny.
Oprócz tego, klasycznie - polecam ćwiczenia z Mel B i Ewką. Jak wspomniałam wyżej- po Mel nie widziałam jakichś porażających rezultatów, natomiast są to niewątpliwie ćwiczenia bardzo przyjemne, a po np. 37 min cardio lubię dorzucić sobie którąś z 10-minutówek Mel. Wykonywanie tych ćwiczeń solo, niestety w moim przypadku mijało się z celem. Ze wszystkich treningów z Mel moim zdaniem najefektywniejsze są 8 min ABS i 10 min dla naszych pośladków (FEEL THE BURN!)



Jeśli chodzi o ćwiczenia z Chodakowską- uwielbiam ją jako osobę i naprawdę podziwiam to ile dobrego zrobiła dla polskich kobiet. Jej treningi natomiast przemawiają do mnie średnio -w porównaniu do wszystkich przedstawionych powyżej, wydają mi się zbyt monotonne i jednostajne. Jeśli macie inne zdanie- może polecicie mi jakiś ciekawy trening z Ewką? Swego czasu robiłam Killera i Skalpel, ale nie był to najdłuższy z moich romansów.

No dobra, wiemy już co ćwiczyć oraz, że efekty mogą być naprawdę dobre, a więc warto. Pozostaje więc pytanie- jak się do tego zmotywować?
W zasadzie planowałam wkleić tutaj kilka banalnych tekstów w stylu zadbaj  o swoje ciało, wszystko zależy tylko od Ciebie, bla bla bla. Ale nie znoszę banału, a słowo motywacja, tak bardzo w obecnych czasach nadużywane, działa na mnie jak płachta na byka.
Postanowiłam więc, że kolejny wpis poświęcę właśnie temu, co zrobiłam, by nauczyć w miarę regularnie ćwiczyć w domu. Jeśli jesteś ciekawa, zapraszam niedługo.

Tymczasem zostawiam Wam. I jakże by inaczej mogłabym zakończyć ten post - jest popołudnie, a więc lecę na trening!

***




1 komentarz:

  1. Sama ćwiczę w domu, ale zdecydowanie najbardziej lubię Mel B ;)
    karolinagutowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! / Thank you for your comment!